Cieniowanie, gradient czy ombre (choć ja nie lubię używać tego słowa), jak tam wolicie, dziś zobaczycie. (ale z ciebie poetka, Vith! ;))
To moje drugie cieniowanie, więc wiem, że muszę jeszcze poćwiczyć. Byłam jednak nawet zadowolona z tego gradientu. Zrobiłam go na lakierze przedstawionym w moim ostatnio dodanym poście. Tym razem również użyłam lakieru Essence, nawet z tej samej serii - Nude Glam, nazwa lakieru tu Café Olé (07).
Miałam wątpliwości czy dodawać te zdjęcia. Moje skórki wyglądają paskudnie. Zaczyna się zły okres dla nich i dla moich paznokci. :(
----------------------------------------------------------------------------
Ten post również chciałabym załączyć do akcji: Tydzień z marką Essence u lady_flower123. :)

Podoba mi się cieniowanie na paznokciach, ale nie jestem fanką mocnego, widocznego efektu z wyraźnymi granicami kolorów. Twoje wykonanie jest bardzo subtelne i świetnie wygląda. Jestem pod wrażeniem i chyba muszę spróbować z podobnymi kolorami ;)
OdpowiedzUsuńŚlicznie i delikatnie, pasuje na każdą okazję :)
OdpowiedzUsuńTy moich skórek nie widzialas:D muszę cos w koncu z nimi zrobić bo jest masakra:(
OdpowiedzUsuńśliczne paznokcie!
OdpowiedzUsuńBardzo delikatne cieniowanie, ale podoba mi się:).
OdpowiedzUsuńBardzo ładny, delikatny efekt.
OdpowiedzUsuń